Jak zacząć budowę drzewa genealogicznego? Cz. 2

by - 2/18/2020

poprzedniej części skończyliśmy na tym co najbardziej oczywiste, o czym jednak często zapominamy. Zakładam, że macie już podstawowe informacje dotyczące swoich rodziców, dziadków, a może nawet pradziadków. Suche daty nigdy nie leżały w kręgu moich zainteresowań, ja dodatkowo zawsze staram się ożywić postacie, które odkrywam. Szukam fotografii, informacji czym się zajmowali, jakie wiedli życie... Trochę odbiegłam od tematu, a o tym będzie inny wpis. Zaczynamy.

Akt urodzenia Antoniny Józefy Smoły - siostry mojego pradziadka, 1906

Na jednym przykładzie wyjaśnię Wam, w jaki sposób docierałam do metryk i jak pięłam się w górę swojego drzewa. Oczywiście zawsze najpierw wychodzimy od siebie, spisujemy kamienie milowe dotyczące własnego życia, dla przyszłych pokoleń. Następnie opisujemy swoich rodziców i dziadków. Tutaj bardzo często zaczynają się schody. Ja mam to szczęście, że swojego Dziadka Edwarda znałam i pamiętam bardzo dobrze. Pisałam już o nim tutaj przy okazji katastrofy, w której uczestniczył - tu i tu oraz analizując zdjęcie naburmuszonego dwulatka w powojennej Polsce. Zmarł w 2005 roku, a wiedząc ile miał lat, byłam w stanie obliczyć rok urodzin - 1945. Oczywiście znałam ją już wcześniej, ale na potrzeby tego wpisu rozłożę to na części pierwsze. 

Akt ślubu moich prapradziadków Józefa Droździela i Marianny z Kierepków, 1900
Nie bądźcie zaskoczeni - Polska była pod zaborami, akty były sporządzane w języku rosyjskim, niemieckim i po łacinie

Mamy rok 2020, zatem minęło mniej niż 100 lat od urodzin mojego Dziadka. Jego akt urodzenia będzie zatem w Urzędzie Stanu Cywilnego dla miejsca urodzenia, w tym wypadku w Szczebrzeszynie. Gdybym nie znała moich pradziadków, mogłabym udać się do tego Urzędu, lub wysłać pismo z prośbą o sporządzenie odpisu aktu urodzenia Dziadka. Po co? W akcie urodzenia są dane o rodzicach, wówczas już mamy kolejne pokolenie. Załóżmy, że nie wiedziałam nic o swoich pradziadkach, udałam się do Urzędu, dostałam informacje, że Edward Smoła urodził się 22.05.1945 roku w Szczebrzeszynie, jako syn Piotra Smoły i Janiny z Kurzawskich. 

Na grobie moich pradziadków odczytałam daty śmierci. Nie ma tam niczego więcej. Nie miałam pojęcia ile lat mieli w dniu śmierci, zatem trzeba było pokombinować. Wiedząc, że Dziadek Edward był najstarszy, ślub musiał się odbyć przed 1945 rokiem lub w 1945. Na początku zawsze zakładam, że nowożeńcy mieli od 15 do 30 lat, zwykle się sprawdza, chociaż czasami nie i wówczas trzeba te widełki zwiększyć. Zatem miałam do przeszukania akty urodzeń z lat 1915-1930. Od 1915 do 1919-20 (zależy czy Urząd Stanu Cywilnego przekazał już akta z ostatniego roku do archiwum) były w zamojskim Archiwum Państwowym, młodsze w Urzędzie Stanu Cywilnego. Z racji tego, że do Archiwum wstęp ma każdy, jest dużo prościej pójść i szukać samemu, niż pisać pisma do urzędów. Postanowiłam zacząć tam. Ale pierwszym krokiem jest sprawdzenie czy dany rocznik nie jest już zdigitalizowany. Mamy dostęp do wielu dokumentów z poziomu własnego domu. Tutaj z pomocą przychodzi Geneteka, bardzo intuicyjna wyszukiwarka z całej Polski, szukaj w archiwach, w której wystarczy wpisać miejscowość parafii oraz w moim przypadku Regestry Lubgens - baza województwa lubelskiego. 

Akt urodzenia mojego pradziadka Piotra Smoły, 1916

Przeszukałam wszystkie trzy bazy, najmłodsze akta jakie znalazłam były z roku 1913, zatem trzeba się było udać do Archiwum Państwowego. Na końcu każdego rocznika jest alfabetyczny spis nazwisk, dzięki czemu poszukiwania idą bardzo szybko. W Zamościu nie musiałam przeszukiwać akt zbyt długo bo już w 1916 roku znalazłam mojego pradziadka i Jego rodziców, których dane podane są w akcie. Prababci do 1919 roku nie było, a zatem trzeba było uderzyć do Urzędu Stanu Cywilnego. Tam znalazła się w 1923 roku łącznie z danymi o swoich rodzicach a moich prapradziadkach. I tak koło się toczy... wspinamy się coraz wyżej i wyżej. Często spotykają nas różne zaskoczenia, wzruszenia i radości. Dzięki aktowi, który widzicie wyżej wiem, że mój pradziadek Piotr urodził się 8 kwietnia 1916 roku jako syn Franciszka Smoły i Marianny z Kwiatkowskich. Wiem, ile wówczas mieli lat, kim byli rodzice chrzestni, a także że mój prapradziadek Franciszek w 1916 roku był wyrobnikiem i nie umiał pisać. Była wojna, ludzie rodzili się, umierali, mieli swoje problemy, smutki i radości, zupełnie jak my dzisiaj. Co za historia... 

                                                                     ***

Jeżeli post Ci się podobał, to będzie mi bardzo miło, gdy przekażesz go dalej. O nowych wpisach informuję zawsze na insta story na moim INSTAGRAMIE i na facebookowym FANPAGE'U. Zdarza mi się to także robić na moim prywatnym profilu, ale chcę z tego zrezygnować, żeby nie dublować treści. Jeśli nie chcesz przegapić informacji o nowym poście zapraszam na forestowe social media. Przypominam również o istnieniu grupy na Facebooku (Grupa Story Forest), na której chętnie pomogę Wam rozwiązywać Wasze zagadki. 

You May Also Like

0 komentarze